niedziela, 18 maja 2014
Informacja
Informuję was że przez pięć dni nie będzie mnie bo jadę na wycieczkę do Kołobrzegu ale jak wrócę to postaram się o nowy rozdział a i przepraszam że 5 rozdział jest taki krótki
Rozdział 5
Kiedy Wróciłam do domu, zauważyłam, że samochód mamy stoi na podjeździe. Nie miałam zbyt wielkiej ochoty spowiadać się jej z całego dnia spędzonego w biurze. Miną i dobrze, nie ma do czego wracać. Sam w sobie był już wystarczająco nudny. Weszłam więc najciszej jak mogłam, odwiesiłam palto, ściągnęłam buty i skradając się, przemknęłam po schodach do swojego pokoju,
Mieszkam w nim, odkąd skończyłam pół roku, ale od pewnego czasu już nie czułam się w nim jak u siebie. Należał do kogoś o wiele młodszego , od kogoś, kto lubił miękkie różowe poduszki i plakaty z gwiazdami popu, których nazwiska zdążyły już wylecieć mi z pamięci. Ta prostoduszna, niezbyt skomplikowana dziewczynka lubiła grać w scrabble, skakać przez skakankę i bawić się lalkami, Jej obecność mnie krępowała. Teraz chciałabym mieć ściany pomalowane na biało, nowe rolety w oknach i wygodną kanapę, Ale nie warto mi było tracić czasu i energii na przemeblowanie. W moich planach na przyszłość ten pokój nie mieścił się i tak. Za niecały rok miałam opuścić ten dom i wyjechać na studia.
Ściągnęłam rajstopy, lub raczej to, co z nich zostało, i wyrzuciłam je do kosza na śmieci, który stał pod biurkiem. Wieko zatrzasnęło się z hałasem, który przyjęłam jako aplauz. Niecierpliwie pragnęłam zrzucić z siebie biurowy strój i włożyć dżinsy. Pracowałam dopiero od czterech miesięcy, ale już zaczynam tracić pewność, czy naprawdę chcę zostać prawniczką. Z drugiej strony jednak wiedziałam. że ojciec zrobił co w jego mocy, żeby załatwić mi tę posadę w kancelarii ciesząc się doskonałą reputacją. powinnam być mu za to wdzięczna.
-To wielka szansa -powiedział mi swoim mentorskim tonem-Będziesz o wiele bardziej obyta z zawodem od innych studentów, którzy nie mieli takiej możliwości. A po dyplomie taka wzmianka w CV będzie nie bez znaczenia, kiedy zaczniesz szukać pracy.
Cóż, mimo wszystko nie czułam przesadnej wdzięczności. Wydawało mi się raczej, że tkwię w pułapce. Jakby cała moja droga życiowa została przez niego z góry wytyczona i jakbym nie miała już w tej kwestii nic do powiedzenia.
-Naomi ? To ty ?-mama wchodziła po schodach, umiarkowanie wysokie obcasy jej pantofli stukały o drewniane stopnie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej hej przepraszam że tak długo nie było rozdziału ale mam dużo nauki zauważyłam że nawet
dużo ludzi czyta mojego bloga.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ - Była bym wdzięczna jakbyście napisali chociaż ''czytam'' albo emotikon co kolwiek ja wtedy wiem że czytacie dla was to 5 minut a dla mnie to motywacja do dalszego pisania
BUZIAKIII :***
Mieszkam w nim, odkąd skończyłam pół roku, ale od pewnego czasu już nie czułam się w nim jak u siebie. Należał do kogoś o wiele młodszego , od kogoś, kto lubił miękkie różowe poduszki i plakaty z gwiazdami popu, których nazwiska zdążyły już wylecieć mi z pamięci. Ta prostoduszna, niezbyt skomplikowana dziewczynka lubiła grać w scrabble, skakać przez skakankę i bawić się lalkami, Jej obecność mnie krępowała. Teraz chciałabym mieć ściany pomalowane na biało, nowe rolety w oknach i wygodną kanapę, Ale nie warto mi było tracić czasu i energii na przemeblowanie. W moich planach na przyszłość ten pokój nie mieścił się i tak. Za niecały rok miałam opuścić ten dom i wyjechać na studia.
Ściągnęłam rajstopy, lub raczej to, co z nich zostało, i wyrzuciłam je do kosza na śmieci, który stał pod biurkiem. Wieko zatrzasnęło się z hałasem, który przyjęłam jako aplauz. Niecierpliwie pragnęłam zrzucić z siebie biurowy strój i włożyć dżinsy. Pracowałam dopiero od czterech miesięcy, ale już zaczynam tracić pewność, czy naprawdę chcę zostać prawniczką. Z drugiej strony jednak wiedziałam. że ojciec zrobił co w jego mocy, żeby załatwić mi tę posadę w kancelarii ciesząc się doskonałą reputacją. powinnam być mu za to wdzięczna.
-To wielka szansa -powiedział mi swoim mentorskim tonem-Będziesz o wiele bardziej obyta z zawodem od innych studentów, którzy nie mieli takiej możliwości. A po dyplomie taka wzmianka w CV będzie nie bez znaczenia, kiedy zaczniesz szukać pracy.
Cóż, mimo wszystko nie czułam przesadnej wdzięczności. Wydawało mi się raczej, że tkwię w pułapce. Jakby cała moja droga życiowa została przez niego z góry wytyczona i jakbym nie miała już w tej kwestii nic do powiedzenia.
-Naomi ? To ty ?-mama wchodziła po schodach, umiarkowanie wysokie obcasy jej pantofli stukały o drewniane stopnie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej hej przepraszam że tak długo nie było rozdziału ale mam dużo nauki zauważyłam że nawet
dużo ludzi czyta mojego bloga.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ - Była bym wdzięczna jakbyście napisali chociaż ''czytam'' albo emotikon co kolwiek ja wtedy wiem że czytacie dla was to 5 minut a dla mnie to motywacja do dalszego pisania
BUZIAKIII :***
Subskrybuj:
Posty (Atom)